FANDOM


Salvatore siedział w swoim gabinecie, późnym wieczorem. Jego niegdyś mała córeczka obchodziła właśnie 15 urodziny. Mężczyzna patrzył w gwiazdy, myślał o tym co wydarzyło się dokładnie 15 lat temu:

Żona Salvatora - Monica leżała na łóżku, pełno było krwi. Sal był przekonany, że urodzi się chłopiec, lecz kobieta czuła że urodzi się dziewczynka. Lekarz, który odbierał poród kobiety nie mógł już wiele poradzić. Salvatore siedział tuż obok żony na krześle. Słuchał on cholernie głośnych krzyków swojej żony. Nie były to normalne krzyki, był to wręcz nie ludzkie wycie.

Lekarz: Nie jestem w stanie nic zrobić.

Salvatore westchnął z wielkim żalem. Mężczyzna wstał z krzeszła i podszedł do żony. Wiadomo było co się ma wydarzyć. Salvatore nie zamierzał nic zrobić lekarzowi, patrzył jedynie na swoją umierającą żonę. Widok śmierci dla szefa mafii nie był czymś specjalnym, jednak oglądanie śmierci ukochanej mu osoby dobijał Sala...

Monica wielkimi siłami przestała na moment krzyczeć i...

Monica: Sal-vatorze! Proszę....AAAAAA.....

Salvatore położył swoją rękę na barku żony.

Monica: Czuję, że to będzie dziewczynka.... AAAA... Proszę pokochaj ją tak samo JAK POKOCHAŁEŚ MNIE! AAA

Salvatore ze smutkiem: Zrobię To!

Poród potrwał jeszcze jakiś czas. Dziecko, które wyszło z kobiety było co zakrwawione. Pępowina została przecięta jak najszybciej po tym wyjściu dziecka, by choć odrobinę skrócić męki matki. Salvatore był cały tuż przy Monice.

Lekarz zabrał na moment dziecko od małżeństwa. Monica cała blada i zakrawawiona powoli zamykała oczy. Ciężko oddychała i już tylko resztkami sił się trzymała.

Salvatore: Więc, że jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, Monica. Jesteś moją bohaterką. Zaopiekuję się naszymi dziećmi.

Monica (resztkami sił): Bardzo cię kocham Sal. Daj naszej córce na imię... MARCELLA!

To właśnie były ostatnie słowa kobiety.

Wkrótce Salvatore poszedł do osobnego pokoju, gdzie na łóżku leżała zawinięta w kocyk jego mała córeczka.

Salvatore: Zabiłaś moją żonę. Sprawiłaś jej ogromne cierpienie.

Salvatore wziął na ręce córkę i zauważył jaka jest podobna do matki.

Salvatore: Ech... przypominasz bardzo swoją matkę. Wiesz? Twoja matka chiała, żebym cię pokochał i spełnię jej wolę. Nadała ci także imię Marcella.

Dziewczynka spała, wyglądała tak słodko.

Salvatore: Gdybyś tylko wiedziała co zrobiłaś, Marcello. Jesteś taka malutka a już stałaś się morderczynią. 

Dzisiaj:

Salvatore skończył boleśne dla niego wspomnienie sprzed 15 lat lat. Pamiętał również jeszcze jedno:

10 lat temu, Marcella ma już 5 lat.

Salvatore siedzi w salonie, czyta gazetę i nagle pochodzi do niego Marcella.

Marcella: Tato!

Salvatore obdarował ją niewielkim uśmiechem.

Marcella: Bo ja wiem, że ty to wiesz i ja też chce to wiedzieć! Chodzi o mamę.

Salvatore zniknął uśmiech z twarzy, spuścił na chwilę wzrok i ponownie spojrzał na córkę.

Marcella: Dlaczego jej z nami nie ma? Wszystkie moje koleżanki mają mamę, a dlaczego ja nie? Nie chciała mnie?

Salvatore: Nie, słoneczko. Mama bardzo Cię kochała, ale.... Za mała jesteś! Kiedyś ci to opowiem!

Marcella: Ale tato!

Salvatore: Skończyłem rozmowę!

Salvatore wrócił do czytania gazety.

Wkrótce Marcella dowiedziała się od starszego brata co się wydarzyło.

Marcella (ze łzami w oczach): Czy to ja zabiłam mamę?

Salvatore znów znalazł się w swoim gabinecie.

Córka Sala była już nastolatką i jak wielu nastolatków buntowała się. Marcella była w tym wieku była już uderzająco podobna do swojej zmarłej matki. Sam Salvatore niekiedy się powstrzymał od patrzenia na jej dekold. Pozostało mu tylko żyć dalej i dotrzymywać obietnicy danej żonie.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki